piątek , 24 Listopad 2017
Nowe
You are here: Home » Seks » Ksenofilia – tu liczy się obcość

Ksenofilia – tu liczy się obcość

untitled-1380715-m (1)Nie każdego podnieca seks z osobą, którą zna. Są ludzie, którzy wprost uwielbiają w ogóle nie znać swojego partnera – nie wiedzieć o nim nic, patrzeć na jego obcość, anonimowość. Takie osoby nazywają się ksenofilami i są zupełnymi przeciwieństwami ksenofobów, którzy najchętniej zniszczyliby wszystko to, co jest różne od nich samych. Ksenofil uwielbia obcość, w nieznane skacze jak w głęboką wodę. Znacznie bardziej obawia się bliskości, niż pójścia na całość z kimś, kogo w ogóle nie zna.

Jak to wygląda?

Ksenofili absolutnie nie podnieca seks z żoną, własną dziewczyną bądź osobą, którą poznał całkiem niedawno. Uwielbiają zaś, kiedy ich partner seksualny jest zupełnie odmienny od nich samych – najlepiej, kiedy zdarzy się on zupełnie przypadkiem, a sam kontakt seksualny był jednorazowy. Czy od razu takie zdarzenie należy nazwać epizodem ksenofilii? W końcu wiele osób marzy skrycie o nieznajomym brunecie/pięknej blondynce, który spełnia wraz z nim najdziksze fantazje. Panowie mają skłonności do płacenia za seks – tylko po to, by zrobić to z kimś obcym, kto w żaden sposób ich nie oceni. Dlatego też jedna, przygodna noc absolutnie nie świadczy o tym, że jesteśmy ksenofilami.

Ksenofil jest inny. Przede wszystkim nie przywiązuje się do innych osób i z powodu panicznego lęku przed bliskością nie potrafi nikogo obdarzyć głębokim uczuciem. Nawet nie chce znać imienia osoby, z którą w danym momencie uprawia seks. Właśnie dlatego nie pociąga go nikt, kogo zna – znajomy z pracy, sąsiad, kasjerka w sklepiku na osiedlu. Ksenofil poszukuje – ciągle, czegoś nowego, nieznanego, czego wcale poznać nie chce. Ludzi poznaje na dyskotekach i w barach, chadza po klubach, jeździ w nieznane miejsca. Nie ma stałego związku, z nikim nie wiąże przyszłości. Wprost uwielbia obcokrajowców, a jeżeli do tego nie znają oni ani jego języka, ani też nie chcą w żaden sposób bardziej go poznać – wtedy stają się ideałami, odległymi od szarej i nudnej rzeczywistości.

Skąd się bierze ksenofilia?

Zgodnie z badaniami seksuologów, podłożem ksenofilii są problemy osobiste, z seksualnością, z zawieraniem więzi. Ksenofil bardzo dużo i długo fantazjuje na temat przygód z nieznajomymi osobami, których twarzy nie zna. W ten sposób uprawia w myślach seks – bardzo często jeszcze przez wiele, wiele lat, zanim zdecyduje się na rzeczywiste kontakty seksualne z anonimowymi osobami. W jego marzeniach nigdy nie będą pojawiać się ludzie, którzy mogliby coś znaczyć w jego życiu. Unika zatem więzi intymnych, przyjaciół, znajomych, a poznawanie nowych osób staje się jego obsesją. Im bardziej na kimś mu zależy, tym bardziej będzie go unikał. Co bardzo interesujące, ksenofil może mieć ogromne kompleksy, dotyczące choćby budowy ciała czy narządów intymnych. Chcąc za wszelką cenę uniknąć krytycznej oceny, będzie w stanie zrobić to z zupełnie nieznana osobą – w końcu ktoś obcy nigdy nie powie mu w twarz, co tak naprawdę mu się nie podoba ani co myśli. Kontakty seksualne, w których drugą stroną jest osoba znana, może nawet w jakiś sposób bliska, w ogóle nie są w tym przypadku w stanie wywołać podniecenia seksualnego. Sam fakt znajomości danej osoby sprawia, że staje się ona mało atrakcyjna, sprawia, że ksenofilowi zaczyna zależeć, a to z kolei wywołuje w nim ogromny lęk przed rozczarowaniem partnera.

Ksenofilia nie jest jednak powszechna. Tak naprawdę osób, które cierpią na tego typu zaburzenie jest bardzo mało. Zastanowić się można, jeżeli w naszych własnych wyobrażeniach nazbyt często pojawiają się osoby, których nie znamy. Kto wie, może i my boimy się odrzucenia? Oceny? Zgodnie z najnowszymi badaniami, najzdrowszym objawem jest odczuwanie pożądania względem osób które znamy i są nam bliskie. Powinniśmy znać bądź przynajmniej chcieć poznać imię osoby, z którą przed chwilą uprawialiśmy seks – czy to w myślach, czy w rzeczywistości. Można zacząć się martwić, jeżeli choćby próby przedstawienia się przez partnera zaczynają budzić w nas lęk, albo co gorsza – sprawiać, że całkowicie przechodzi nam podniecenie.

Leave a Reply